Pięknym miejscem był lokal „Sanssouci", duma ówczesnych mieszkańców Jaworzyny i cel wycieczek ludzi z okolic1. Mieścił się w lesie przy Piotrowicach, malowniczo położony nad dwoma stawami, które używano jako kąpieliska. Po większym można było popływać również gondolami2. Stawy napełniały się wodą z podziemnych źródeł i nawet w upalne lata wody w nich było pod dostatkiem. Na dużym stawie znajdował się wielki kamień, który według ludowych przekazów, jeśli wystawałby ponad lustro wody, to następowały lata głodu3. Stawy miały tyle lat, co Jaworzyna i ten sam czynnik spowodował ich powstanie. Zaistniały dzięki budowie kolei, przy wydobywaniu żwiru potrzebnego do utworzenia nasypu. Stały się później ulubionym miejscem spędzania wolnego czasu przez mieszkańców. W lecie używano je jako ąpielisko, a w zimie jako ślizgawkę4.  W Jaworzynie nie było wielu chłopców, którzy nie umieliby pływać5. Starsi mężczyźni, w ciepłe dni łączyli pacery po lesie z kąpielą w stawie. Wielu z nich, nawet w wieku 80 lat pływało jeszcze rekreacyjnie6. W zimie 1923/24 Richard Kunert przy większym stawie zbudował kiosk, w którym można było się napić wina. Oświetlił ślizgawkę i zaczął prowadzić mały interes. Bilet wstępu kosztował 5 fenigów dla dzieci i 10 dla dorosłych7. Później rozbudował kiosk, zakupił gondole, postawił w lesie stoły i krzesła. Zbudował salę taneczną. W soboty i niedziele odbywały się tutaj potańcówki przy miejscowej kapeli. W lecie tańczono na zewnątrz, na specjalnie przygotowanej do tego celu podłodze, w zimie zaś w pomieszczeniu lokalu. W tym uroczym miejscu czasem bywało jednorazowo około 1000 osób8. Żołnierze ze Świdnicy byli też częstymi gośćmi jaworzyńskiego „Sanssouci”. Ponieważ Świdnica stała się znowu miejscem zakwaterowania żołnierzy nowych jednostek, utworzonego wówczas Wehrmachtu (7 pułk piechoty, 28 pułk artylerii)9. Liczni wojskowi uczestniczyli więc w zabawach tanecznych w pobliskich miejscowościach.


Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie


Obecny wygląd dawnego "Sanssouci":


Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie    Zdjęcie


Przypisy:
1. Einwohnerbuch für den Stadt und Landkreis Schweidnitz mit alten Gemeinden einschlieslich der Städte Freiburg in Schlesien und Striegau, Breslau 1938, s. 69.

2. K. Fende, Vom Badeteich bis Sanssouci, [w:] Tägliche Rundschau, Reutlingen, 10 IX  1962, s. 4-5.

3. Ibidem.

4. K. Fende, Der Wintersport in Königszelt, [w:] Tägliche Rundschau, Reutlingen 25 II 1957, s. 6 i 7.

5. K. Fende, Vom Badeteich bis Sanssouci, op. cit.

6. Ibidem.

7. K. Fende, Sanssouci bei Königszelt, das kennen viele auf der Welt, [w:] Tägliche Rundschau, Reutlingen rocznik i numer nieznany - luźna kartka ksero ze zbiorów własnych.

8. K. Fende, Die Geschichte der Königszelter Gasthöfe, op. cit.

9. Biały, Świdnica w latach 1918-1945, (w:) Świdnica. Zarys monografii miasta, pod red. W. Korty, Wrocław 1995, s. 223.

Fragment pracy magisterskiej Elżbiety Krzaczek "Ludność Königszelt w latach 1929- 1939", został udostępniony za zgodą autorki. Serdecznie dziękujemy !!!

Aktualizacja działu:
Opisywane przez p. Krzaczek Sanssouci terytorialnie przynależne było Piotrowicom, tak jak nie istniejący budynek za stadionem KS Czarni-PKP, przy drodze do Nowic. Po wojnie działkę wraz z ruinami posiadali p. Kinczel - rodzice Pani Uruskiej i żony P. Rzewuskiego - kierownika SP w Jaworzynie Śląskiej. Warto nadmienić, że w tamtym czasie wschodnia granica wsi Piotrowice sięgała przejazdu kolejowego w Żarowie.

wg L.Radlera "Beitrage zur Gechiehte von Peterwitz kreis Schweidnitz"

Maciej Frączek-senior