Pierwsza (potwierdzona) wzmianka o Piotrowicach
Świdnickich pochodzi z roku 1198. Mowa w niej o osadzie Petri Villa
(z łac. dom - gospodarstwo Piotra). Poniektórzy historycy z niemieckiego
podają nazwę Peter Ville - dobra Piotra. Dotychczas żaden z badaczy
nie opisał w trybie pewnym osoby o tym imieniu. Na podstawie dokumentów
o historii wsi z Instytutu Ossolińskich we Wrocławiu brano pod uwagę
Piotra z Rodu Świnków, a okres powstania osady to I i II połowa XII
wieku (?). Ród Świnków wspominany jest jako mecenasi i fundatorzy Kościoła
katolickiego. Posiadłość ziemska Piotrowic Świdnickich, rozwijająca
się z sołectwa otrzymała akt elekcyjny w 1199 r. Potwierdzałoby to,
iż samo osadnictwo rozpoczęło się o wiele lat wcześniej, jeśli nie
o całe pokolenie. W historii wsi ważna datą jest wzmianka z roku 1266
o Proboszczu Gerchardzie z Peterwitz. (o którym w dziale o kościele).
Niewiadomo, w jakim czasie nazwa wsi uległa zniemczeniu, uważa się
jednak, że była to znaczna osada. W XIV wieku Piotrowice Świdnickie
wymieniane są pod nazwami: rok 1305 - Petrowicz, 1335 - Piotrowicz,
1369 - Petirwicz, 1393 - Peterwisz. W drugiej połowie XIV wieku w Piotrowicach
posiadał jakieś dobra Henricus Kestner (czyżby chodziło o kolonię
Kłopotna ?) W 1393 roku jako właściciela dóbr wymienia się rycerza
Cunrada von Czirnen - von der Wezen. W XV wieku posiadaczami dóbr już
rycerskich, były rodziny: von Liebenthal, von Logau. Maciej - Matthias
von Logau z końcem XV wieku odkupił od "raubritterów husyckich" zamek
Grodno k/ Zagórza, który w 1545 roku rozbudował. 31 maja 1469 roku
dobra w Piotrowicach Świdnickich otrzymał jako lenno od Króla Czeskiego - Diprand
von Reibnitz. Od 1536 roku lennem władał syn Dipranda - Niklas, a po
nim wnuk pierwszego - Georg von Reibnitz. W I poł. XVI wieku we wsi
zapanowała reformacja, Ewangelicy przejęli kościół rzymsko-katolicki.
Od roku 1550 jako włodarza Piotrowic Świdnickich wskazuje się Leonharda von
Gellhorn. Musiał to być okres przejściowy, gdyż już w roku 1559 (20
luty) Georg von Reibnitz sprzedaje Peterwicz (zm. nazwy) - bracią Christophowi - Jacobowi
i Georgowi von Zedlitz z Płoniny. W latach 1568-94 jedynym właścicielem
Piotrowic Świdnickich pozostaje Jacob von Zedlitz, który wznosi we
wsi okazały dwór zwany zamkiem (1585 rok). W roku 1600 baronowie von
Zedlitz z Piotrowic zjednoczyli posiadłości rycerskie Łażan, Piotrowic,
Nowic i Żarowa pod jedną ordynację z siedzibą w Łażanach (aus wikipedia.der
freien Enzyklopadie - tłum. Wioletta Trzcińska). Nie wykluczone, iż
od wyżej wymienionego czasu ród Reibnitz, von Zedlitz i inne po nich
następujące zostały w jakiejś części skoligacone. W roku 1610 jako
właściciela Piotrowic wspomina się Niclasa von Reibnitz, a w 1619 roku
wymienia się Abrahama von Zedlitz. Nazwisko von Zedlitz (Carl) pojawia
się jeszcze w 1677 r. w związku z patronem kościelnym, zwracając uwagą
iż posiada w Piotrowicach Świdnickich czternastu kmieci.
Okres Wojny Trzydziestoletniej (1618- 1648) nie był łaskawy dla Piotrowic. Możliwe, że częste zmianywłaścicieli były wynikiem niepokoi związanymi z tym stanem rzeczy. Równolegle z w/w wojną Piotrowice przeżyły napady słynnych Lisowczyków i poważne wzburzenia chłopstwa. Od roku 1622 właściciele zamieszkiwali w Łażanach. Pisanie o nikłych wiadomościach z czasów wojny trzydziestoletniej są bardzo przesadzone. Wiadomo ponad wszelką wątpliwość i warto nadmienić, iż ówcześni właściciele chcąc ponownie zagospodarować pola uprawne zaciągnęli pożyczki w zbożu, celem ich obsiania. Warunkiem tej transakcji był zwrot ? zebranego zasiewu. Od roku 1650-1703 Panem na dobrach wymienia się Otto Siegmunda von Nostitz z Łażan. Na okres Jego zarządzania przypada czas kontrreformacji. Kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w roku 1654 zostaje zredukowany, tzn. zwrócony prawowitym właścicielom, którymi byli wyznawcy rzymsko katolicy. W roku 1667 Piotrowice Świdnickie powróciły do wcześniejszej nazwy Peterwitz. Od 1716 roku Piotrowice przejął po swym ojcu Carl Gottlieb von Nostitz, a po jego śmierci - wdowa po nim Beate Abigail z domu von Siegroth - Schlawkau. "W roku 1726 obciążenie podatkowe części dworskiej Piotrowic Świdnickich szacowano na 2253 talary, a chłopów 1013 talarów". Niemożna wykluczyć prawdopodobieństwa, że dla ratowania zadłużonego majątku baronowa von Nostitz wyszła ponownie za mąż. Jej wybrankiem został Gen. kawalerii Armii Pruskiej - Wilhelm Dietrich von Buddenbrock - zasłużony w bitwie pod Chotusitz (I Wojna Śląska ). Za swoje czyny został awansowany do w/w stopnia i nagrodzony osobiście przez Fryderyka II swoim portretem, oprawionym w brylanty i wysoką pensją (nagroda). W czasie II Wojny Śląskiej (1744-45) awansowany na Feldmarszałka sztabu (19.03.1745, zmarł w wieku 85 lat we Wrocławiu (28.03.1757), piastując wysokie stanowisko gubernialne.
Na własne żądanie został pochowany w Piotrowicach Świdnickich. Większość otrzymanej nagrody przeznaczył na cele dobroczynne. Beate-Abigail ufundowała Feldmarszałkowi von Buddenbrock Dom Modlitewny zwany Kościołem Ewangelickim, było to w roku 1746. Mając na uwadze zasługi baronowe Beate-Abigail i feldmarszałka von Buddenbrock możliwe jest, iż byli ulgowo traktowani w kwestii utrzymania armii pruskiej. W 1765 r. wartość Piotrowic Świdnickich szacowano na 27.624 talary, wieś zamieszkiwało 10 kmieci, 33 zagrodników, 4 chałupników i 4 rzemieślników. Zachowane niemieckie monografie o wsi wskazują, że jeszcze w 1785 r. właścicielką Peterwiz, była feldmarszałkowa Buddenbrock, która z braku potomstwa przekazała posiadłości dalekiemu krewnemu ze strony swojego ostatniego męża hrabiemu von Burghauss. Piotrowice Świdnickie składały się wtedy z dwóch folwarków, a zamieszkiwało we wsi 10 kmieci, 34 zagrodników, 6 chałupników, 4 rzemieślników, a wartość wsi była duża. We wsi znajdowały się : Kościół Ewangelicki z pastorówką i szkoła do niej przynależna oraz filialny kościół rzymsko-katolicki. 1816 r. wrócono do wcześniejszej nazwy wsi Peterwitz, która utrzymała się do 1945 r. W roku 1825 wieś liczyła 61 domów, folwark, parafialny kościół ewangelicki, ewangelicka szkołę z nauczycielem, parafialny kościół rzymsko-katolicki i cegielnia, do wsi przynależał folwark koloni Kłopotna .1 września 1836 r. ówczesny właściciel Niklas Herman Friedrich hr. von Burghauss (1793-1885) z Korfantowa, szambelan królewski, dyrektor Ziemstwa Śląskiego - prawnie reaktywował Majorat Łażański w skład, którego wchodziła wieś Piotrowice. Inwentura z roku 1840 wykazywała, że w skład wsi wchodziło : 64 domy, folwark, kościół ewangelicki z pastorówką mający dwie morgi ziemi, szkoła ewangelicka z nauczycielem, parafialny kościół rzymsko-katolicki posiadający 54 morgi pól, 14 mórg łąk plus 10 mórg lasu. Ponadto znajdowała się tu cegielnia, która produkowała dziennie około 860 cegieł i dachówek, co rocznie dawało około 313 000 sztuk. Wieś zamieszkiwało 671 mieszkańców wśród, których było 14 rzemieślników, 7 handlowców, 1 domokrążca. Hodowane w Piotrowicach owce liczyły ponad 1600 sztuk. Lata 40 - XIX wieku były "złotym okresem" dla Piotrowic Świdnickich.
W wyniku rozwoju przemysłu w Żarowie, Jaworzynie Śląskiej, a także w Pastuchowie (cukrownia) - wieś rozrastała się. Wzrosło zapotrzebowanie na siłę roboczą w związku z bardzo intensywnym postępem budowy kolei "świebodzickiej", którą oddano do użytku w 1843 r. Z myślą o systematycznym zaopatrzeniu zakładów przemysłowych w surowce i węgiel,jeszcze przed ukończeniem linii kolejowej, został wytyczony trakt zwany "Droga Węglową". Jego trasa przebiegała wśród pól od Żarowa do Wałbrzycha. Początek tejże drogi zaczynał się w Żarowie przy dzisiejszej ulicy Górniczej i wiódł dalej koło kamieniołomu (staw Ogórkowy) z odgałęzieniem do Kalna (przez Bożanów), gdzie znajdowała się kopalnia kaolinu. W dalszym biegu na wysokości szosy do Nowic było drugie odgałęzienie do Kalna (przez Nowice i Bożanów), które skracało drogę dla transportu z i do Wałbrzycha oraz zakładów porcelany w Jaworzynie Śląskiej. Dla celów orientacyjnych na rozwidleniach dróg usytuowane były kamienne słupy drogowskazowe (jeden z takich drogowskazów znajduje się obok gospodarstwa Wilczyńskich w Piotrowicach Świdnickich - chociaż w rozmiarach nieco mniejszych). W roku 1870 piotrowicki majątek hr. von Burghauss obejmował 1977 morgów, a roczny dochód oscylował w granicach 4600 talarów. Po bezdzietnej śmierci hrabiego majorat przejął testamentem jego siostrzeniec w drugiej linii Karl Ludwig Friedrich Fabian hr. von Pfeil und Klein - Ellguth. Mocą Cesarskiego zezwolenia zdn.19.11.1889r. w/w przyjął nazwisko von Pfeil Burghauss. W czasach "kulturkampfu (1871-78) na terenie wsi zaczęto wznosić nowy kościół ewangelicki. Jego zadaniem było osłabienie wpływów kościoła rzymsko-katolickiego na dawnych terenach Śląska austriackiego i wpływów "dworu wiedeńskiego". Do początku XX wieku liczba mieszkańców Piotrowic Świdnickich wzrosła trzy krotnie. Mało są znane dzieje Piotrowic z okresu I ćwierćwiecza XX wieku. Czas I Wojny Światowej i "wielkiego kryzysu światowego" są mało lub w ogóle nie opisane. Wiadomo na pewno, że w tym czasie na terenie wsi wybudowano: szkołę (nr 19), budynek (nr 6), bramę budynku (nr 11a), budynek (nr 13), budynek gosp. (nr 71), zagrodę i budynek mieszkalny (nr 81), budynek gosp. (nr 83), oraz dwa budynki gospodarcze - dziś własność J. Chromy. Powyższe dane mogą świadczyć, że Piotrowice Świdnickie były dalekie od stagnacji.
Jako ciekawostkę można podać, iż na terenie Piotrowic Świdnickich znajdował
się pręgierz. Urządzenie służące do przykuwania przestępców w celu
wymierzenia kary chłosty usytuowane było w początkowym okresie, w górnej
części wsi na rozwidleniu drogi - blisko urzędu wiejskiego. Wystawienie
delikwenta na widok publiczny miało przysporzyć mu karę hańby. W późniejszym
okresie (z powodu zbutwienia cz. przyziemnej) pręgierz przeniesiono
na plac przy kuźni. Ówczesny kowal używał tego urządzenia do przywiązywania
koni podczas podkuwania. Mieszkańcy mając na uwadze liczne odbywanie
kar chłosty, postanowili pręgierz przenieść w inne miejsce. Słup pręgierzowy
przeniesiono w pobliże wejścia na plac cmentarny - prawa strona przy
murze około kościelnym. Dębowa, czterokątna belka (ok.3 m wysokości)
z okutymi metalem rogami ścian, zwieńczona była piastą koła wozowego.
O twardości wnętrza drewnianego pręgierza, świadczy próba jego przepiłowania.
Wszystkie piły używane do tego celu, w trakcie piłowania traciły zęby.
Pręgierz mógł być wykonany z dębu, który pozostawał przez długi okres
w bagnie. Przebywanie w takich warunkach drewno dębowe nabiera cech
kamienienia, czyli jego wewnętrzna struktura twardnieje. Materiał,
bardzo cenny dla snycerzy. O późniejszych losach pręgierza - niewiadomo.
W końcowej fazie II Wojnie Światowej Piotrowice Świdnickie znalazły się na terenach operacyjnych 19 DPan (niemieckiej) i formacji Armii Czerwonej działających w ramach I Frontu Ukraińskiego (walki owyzwolony w lutym 1945 r. Strzegom - odbity przez Niemców 19 marca - z zasady nie ominęły Piotrowic Świdnickich). Po ustabilizowaniu się walk (w lutym 1945 roku ) linia frontu przebiegała : w okolicach wsi Morawa, południowa część Przyłęgowa, Mrowiny i dalej w kierunku Domanic i Sobótki. Armia czerwona w tym czasie zajmowała wsie : Kruków, Imbramowice, Maniów, dalej Rogów Sobócki. Biorąc pod uwagę możliwości strategicznego wykorzystania wieży kościoła ewangelickiego w Piotrowicach Świdnickich, wieś doznała niewielkich zniszczeń. Uszkodzone zostały gmach kościoła ewangelickiego, dach budynku obok cmentarza (obecnie własność Państwa Synówków), pawilon letni "gasthausu", sam budynek gasthausu oraz nieistniejący budynek obok zabudowań p. Chromych i Frankowskich. Nieznacznych zniszczeń doznał gmach zamku (dach i wieża północno - zachodnia). Dokładne przeanalizowanie śladów uszkodzeń we wsi i okolicy świadczyłyby o nalocie z kierunku Domanic lub Maniowa w kierunku Strzegomia. Pamiątką po działaniach frontowych pozostało kilkanaście czołgów w tym większość sprawnych (niemieckie) porzuconych po wschodniej stronie wsi. Stacjonujący w 1945 r. i później żołnierze radzieccy pozostawili po sobie również pamiątkę - na budynku gospodarczym obecnego budynku nr 25 (p. Krajdochów ) namalowali kontury czołgu z lufą skierowana na zachód (czołg można zobaczyć w galerii na stronie w starych zdjęciach) i napisem na korpusie "ПЕРОД НА БЕРЛИН".
Okres Wojny Trzydziestoletniej (1618- 1648) nie był łaskawy dla Piotrowic. Możliwe, że częste zmianywłaścicieli były wynikiem niepokoi związanymi z tym stanem rzeczy. Równolegle z w/w wojną Piotrowice przeżyły napady słynnych Lisowczyków i poważne wzburzenia chłopstwa. Od roku 1622 właściciele zamieszkiwali w Łażanach. Pisanie o nikłych wiadomościach z czasów wojny trzydziestoletniej są bardzo przesadzone. Wiadomo ponad wszelką wątpliwość i warto nadmienić, iż ówcześni właściciele chcąc ponownie zagospodarować pola uprawne zaciągnęli pożyczki w zbożu, celem ich obsiania. Warunkiem tej transakcji był zwrot ? zebranego zasiewu. Od roku 1650-1703 Panem na dobrach wymienia się Otto Siegmunda von Nostitz z Łażan. Na okres Jego zarządzania przypada czas kontrreformacji. Kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w roku 1654 zostaje zredukowany, tzn. zwrócony prawowitym właścicielom, którymi byli wyznawcy rzymsko katolicy. W roku 1667 Piotrowice Świdnickie powróciły do wcześniejszej nazwy Peterwitz. Od 1716 roku Piotrowice przejął po swym ojcu Carl Gottlieb von Nostitz, a po jego śmierci - wdowa po nim Beate Abigail z domu von Siegroth - Schlawkau. "W roku 1726 obciążenie podatkowe części dworskiej Piotrowic Świdnickich szacowano na 2253 talary, a chłopów 1013 talarów". Niemożna wykluczyć prawdopodobieństwa, że dla ratowania zadłużonego majątku baronowa von Nostitz wyszła ponownie za mąż. Jej wybrankiem został Gen. kawalerii Armii Pruskiej - Wilhelm Dietrich von Buddenbrock - zasłużony w bitwie pod Chotusitz (I Wojna Śląska ). Za swoje czyny został awansowany do w/w stopnia i nagrodzony osobiście przez Fryderyka II swoim portretem, oprawionym w brylanty i wysoką pensją (nagroda). W czasie II Wojny Śląskiej (1744-45) awansowany na Feldmarszałka sztabu (19.03.1745, zmarł w wieku 85 lat we Wrocławiu (28.03.1757), piastując wysokie stanowisko gubernialne.
Na własne żądanie został pochowany w Piotrowicach Świdnickich. Większość otrzymanej nagrody przeznaczył na cele dobroczynne. Beate-Abigail ufundowała Feldmarszałkowi von Buddenbrock Dom Modlitewny zwany Kościołem Ewangelickim, było to w roku 1746. Mając na uwadze zasługi baronowe Beate-Abigail i feldmarszałka von Buddenbrock możliwe jest, iż byli ulgowo traktowani w kwestii utrzymania armii pruskiej. W 1765 r. wartość Piotrowic Świdnickich szacowano na 27.624 talary, wieś zamieszkiwało 10 kmieci, 33 zagrodników, 4 chałupników i 4 rzemieślników. Zachowane niemieckie monografie o wsi wskazują, że jeszcze w 1785 r. właścicielką Peterwiz, była feldmarszałkowa Buddenbrock, która z braku potomstwa przekazała posiadłości dalekiemu krewnemu ze strony swojego ostatniego męża hrabiemu von Burghauss. Piotrowice Świdnickie składały się wtedy z dwóch folwarków, a zamieszkiwało we wsi 10 kmieci, 34 zagrodników, 6 chałupników, 4 rzemieślników, a wartość wsi była duża. We wsi znajdowały się : Kościół Ewangelicki z pastorówką i szkoła do niej przynależna oraz filialny kościół rzymsko-katolicki. 1816 r. wrócono do wcześniejszej nazwy wsi Peterwitz, która utrzymała się do 1945 r. W roku 1825 wieś liczyła 61 domów, folwark, parafialny kościół ewangelicki, ewangelicka szkołę z nauczycielem, parafialny kościół rzymsko-katolicki i cegielnia, do wsi przynależał folwark koloni Kłopotna .1 września 1836 r. ówczesny właściciel Niklas Herman Friedrich hr. von Burghauss (1793-1885) z Korfantowa, szambelan królewski, dyrektor Ziemstwa Śląskiego - prawnie reaktywował Majorat Łażański w skład, którego wchodziła wieś Piotrowice. Inwentura z roku 1840 wykazywała, że w skład wsi wchodziło : 64 domy, folwark, kościół ewangelicki z pastorówką mający dwie morgi ziemi, szkoła ewangelicka z nauczycielem, parafialny kościół rzymsko-katolicki posiadający 54 morgi pól, 14 mórg łąk plus 10 mórg lasu. Ponadto znajdowała się tu cegielnia, która produkowała dziennie około 860 cegieł i dachówek, co rocznie dawało około 313 000 sztuk. Wieś zamieszkiwało 671 mieszkańców wśród, których było 14 rzemieślników, 7 handlowców, 1 domokrążca. Hodowane w Piotrowicach owce liczyły ponad 1600 sztuk. Lata 40 - XIX wieku były "złotym okresem" dla Piotrowic Świdnickich.
W wyniku rozwoju przemysłu w Żarowie, Jaworzynie Śląskiej, a także w Pastuchowie (cukrownia) - wieś rozrastała się. Wzrosło zapotrzebowanie na siłę roboczą w związku z bardzo intensywnym postępem budowy kolei "świebodzickiej", którą oddano do użytku w 1843 r. Z myślą o systematycznym zaopatrzeniu zakładów przemysłowych w surowce i węgiel,jeszcze przed ukończeniem linii kolejowej, został wytyczony trakt zwany "Droga Węglową". Jego trasa przebiegała wśród pól od Żarowa do Wałbrzycha. Początek tejże drogi zaczynał się w Żarowie przy dzisiejszej ulicy Górniczej i wiódł dalej koło kamieniołomu (staw Ogórkowy) z odgałęzieniem do Kalna (przez Bożanów), gdzie znajdowała się kopalnia kaolinu. W dalszym biegu na wysokości szosy do Nowic było drugie odgałęzienie do Kalna (przez Nowice i Bożanów), które skracało drogę dla transportu z i do Wałbrzycha oraz zakładów porcelany w Jaworzynie Śląskiej. Dla celów orientacyjnych na rozwidleniach dróg usytuowane były kamienne słupy drogowskazowe (jeden z takich drogowskazów znajduje się obok gospodarstwa Wilczyńskich w Piotrowicach Świdnickich - chociaż w rozmiarach nieco mniejszych). W roku 1870 piotrowicki majątek hr. von Burghauss obejmował 1977 morgów, a roczny dochód oscylował w granicach 4600 talarów. Po bezdzietnej śmierci hrabiego majorat przejął testamentem jego siostrzeniec w drugiej linii Karl Ludwig Friedrich Fabian hr. von Pfeil und Klein - Ellguth. Mocą Cesarskiego zezwolenia zdn.19.11.1889r. w/w przyjął nazwisko von Pfeil Burghauss. W czasach "kulturkampfu (1871-78) na terenie wsi zaczęto wznosić nowy kościół ewangelicki. Jego zadaniem było osłabienie wpływów kościoła rzymsko-katolickiego na dawnych terenach Śląska austriackiego i wpływów "dworu wiedeńskiego". Do początku XX wieku liczba mieszkańców Piotrowic Świdnickich wzrosła trzy krotnie. Mało są znane dzieje Piotrowic z okresu I ćwierćwiecza XX wieku. Czas I Wojny Światowej i "wielkiego kryzysu światowego" są mało lub w ogóle nie opisane. Wiadomo na pewno, że w tym czasie na terenie wsi wybudowano: szkołę (nr 19), budynek (nr 6), bramę budynku (nr 11a), budynek (nr 13), budynek gosp. (nr 71), zagrodę i budynek mieszkalny (nr 81), budynek gosp. (nr 83), oraz dwa budynki gospodarcze - dziś własność J. Chromy. Powyższe dane mogą świadczyć, że Piotrowice Świdnickie były dalekie od stagnacji.
Jako ciekawostkę można podać, iż na terenie Piotrowic Świdnickich znajdował
się pręgierz. Urządzenie służące do przykuwania przestępców w celu
wymierzenia kary chłosty usytuowane było w początkowym okresie, w górnej
części wsi na rozwidleniu drogi - blisko urzędu wiejskiego. Wystawienie
delikwenta na widok publiczny miało przysporzyć mu karę hańby. W późniejszym
okresie (z powodu zbutwienia cz. przyziemnej) pręgierz przeniesiono
na plac przy kuźni. Ówczesny kowal używał tego urządzenia do przywiązywania
koni podczas podkuwania. Mieszkańcy mając na uwadze liczne odbywanie
kar chłosty, postanowili pręgierz przenieść w inne miejsce. Słup pręgierzowy
przeniesiono w pobliże wejścia na plac cmentarny - prawa strona przy
murze około kościelnym. Dębowa, czterokątna belka (ok.3 m wysokości)
z okutymi metalem rogami ścian, zwieńczona była piastą koła wozowego.
O twardości wnętrza drewnianego pręgierza, świadczy próba jego przepiłowania.
Wszystkie piły używane do tego celu, w trakcie piłowania traciły zęby.
Pręgierz mógł być wykonany z dębu, który pozostawał przez długi okres
w bagnie. Przebywanie w takich warunkach drewno dębowe nabiera cech
kamienienia, czyli jego wewnętrzna struktura twardnieje. Materiał,
bardzo cenny dla snycerzy. O późniejszych losach pręgierza - niewiadomo. W końcowej fazie II Wojnie Światowej Piotrowice Świdnickie znalazły się na terenach operacyjnych 19 DPan (niemieckiej) i formacji Armii Czerwonej działających w ramach I Frontu Ukraińskiego (walki owyzwolony w lutym 1945 r. Strzegom - odbity przez Niemców 19 marca - z zasady nie ominęły Piotrowic Świdnickich). Po ustabilizowaniu się walk (w lutym 1945 roku ) linia frontu przebiegała : w okolicach wsi Morawa, południowa część Przyłęgowa, Mrowiny i dalej w kierunku Domanic i Sobótki. Armia czerwona w tym czasie zajmowała wsie : Kruków, Imbramowice, Maniów, dalej Rogów Sobócki. Biorąc pod uwagę możliwości strategicznego wykorzystania wieży kościoła ewangelickiego w Piotrowicach Świdnickich, wieś doznała niewielkich zniszczeń. Uszkodzone zostały gmach kościoła ewangelickiego, dach budynku obok cmentarza (obecnie własność Państwa Synówków), pawilon letni "gasthausu", sam budynek gasthausu oraz nieistniejący budynek obok zabudowań p. Chromych i Frankowskich. Nieznacznych zniszczeń doznał gmach zamku (dach i wieża północno - zachodnia). Dokładne przeanalizowanie śladów uszkodzeń we wsi i okolicy świadczyłyby o nalocie z kierunku Domanic lub Maniowa w kierunku Strzegomia. Pamiątką po działaniach frontowych pozostało kilkanaście czołgów w tym większość sprawnych (niemieckie) porzuconych po wschodniej stronie wsi. Stacjonujący w 1945 r. i później żołnierze radzieccy pozostawili po sobie również pamiątkę - na budynku gospodarczym obecnego budynku nr 25 (p. Krajdochów ) namalowali kontury czołgu z lufą skierowana na zachód (czołg można zobaczyć w galerii na stronie w starych zdjęciach) i napisem na korpusie "ПЕРОД НА БЕРЛИН".